Kupiłem żonie świetny rower miejski

Kupiłem żonie świetny rower miejski

Bardzo lubię jeździć na rowerze i staram się to robić regularnie. Moja żona i mój synek też przepadają za rowerowymi wycieczkami. Kiedy tylko możemy to jeździmy w trójkę. Synkowi kupiliśmy świetny rower górski, bo wiadomo, że dzieci lubią kiedy ich rower wygląda na wypasiony. Do tej pory jedynie żona nie miała swojego roweru, ale całkiem niedawno postanowiłem to zmienić i sprawić mojej żonie niespodziankę. Kupiłem jej świetny rower miejski.

Dla kobiety idealny jest Le Grand

Le Grand Lille 6Postanowiłem sprawić mojej żonie taką właśnie niespodziankę na święto kobiet. To prawie wypada przed samą wiosną, a więc przed sezonem na rowerowe eskapady. Długo zastanawiałem się jaki rower wybrać dla mojej żony. W końcu postanowiłem, że kupię jej rower miejski, czyli taki, który nadaje się na każdą trasę. To takie połączenie roweru do jazdy turystycznej z rowerem do jazdy po krótkich miejskich odcinkach. Kiedy jedziemy na rodzinną przejażdżkę to nie robimy jakiś większych dystansów. A taki Le Grand Lille 6 idealnie sprawdza się właśnie na takich krótkich odcinkach. Znalazłem ten rower w dużym sklepie sportowym i przyjrzałem mu się z bliska. Muszę przyznać, że wygląda znakomicie. Wybrałem dla żony wersję w takim pastelowym odcieniu zieleni. Rower oczywiście w wersji damskiej, czyli z mocno obniżoną ramą. Najbardziej podobała mi się reakcja mojej żony, kiedy zobaczyła ten swój prezent. Umówiliśmy się z synem, że wręczymy go razem i, że to jest prezent od Nas. Wszyscy się bardzo cieszyliśmy, że prezent okazał się trafiony. Od razu jak tylko zrobiło się cieplej to wybraliśmy się na wspólną wycieczkę. Moja żona na nowym rowerze wyglądała na naprawdę szczęśliwą. Teraz coraz częściej jeździmy całą trójką na rowerowe wycieczki. Wybieramy też coraz dłuższe dystanse. Jeździmy zarówno po drogach szutrowych jak i po miejskich ścieżkach rowerowych.

Naprawdę cieszę się, że udało mi się kupić rower, który naprawdę dobrze się prezentuje. Wygląda znakomicie, a poza tym świetnie się na nim jeździ. Tak przynajmniej twierdzi moja żona, która dostała go od Nas w prezencie. Widzę, że rower się mojej małżonce naprawdę spodobał, bo zamiast samochodem to właśnie rowerem jeździ coraz częściej na zakupy. To chyba był najlepszy z możliwych prezentów na dzień kobiet.